piątek, 30 sierpnia 2013

Pamuła - zupa z węgierek z ziemniakami i skwarkami

Słodko-słony barszczyk z węgierek – zupa mojego dzieciństwa.
Klasyczna pamuła pochodzi z Podkarpacia i jest robiona z suszonych śliwek z cynamonem, goździkami i miodem, a podawana z zapiekanymi ziemniakami. Ale z mojego rodzinnego domu znam ją w tej właśnie postaci, i taka mi smakuje J




SKŁADNIKI:


3-4 porcje:
40 dag wypestkowanych węgierek
1 litr wody
2 kopiaste łyżeczki mąki ziemniaczanej
5 łyżeczek cukru
3 szczypty soli
3 łyżki śmietany 18% do zup
kilka plasterków wędzonego podgardla
ziemniaki


WYKONANIE:


Śliwki umyłam, wypestkowałam, wrzuciłam do rondelka i zalałam litrem wody. Doprowadziłam do wrzenia i na wolnym ogniu gotowałam do momentu, aż śliwki zaczęły się rozpadać. W międzyczasie podgardle pokroiłam w kosteczkę i na patelni stopiłam na miękkie skwarki. Obrałam ziemniaki, umyłam i ugotowałam je w osolonej wodzie. Kiedy ziemniaki „dochodziły”, dokończyłam gotowanie pamuły: mąkę ziemniaczaną rozprowadziłam niewielką ilością zimnej wody i dodałam do zupy aby ją zagęścić, pogotowałam chwilkę mieszając (jak kisiel). Śmietanę zahartowałam kilkoma łyżkami gorącej zupy i dodałam do garnka. Zdjęłam z palnika, doprawiłam do smaku cukrem i solą. Zupa powinna być wyraźnie słodka, ale jednocześnie i słona. Ziemniaki odlałam, odparowałam. Śliwkowy barszczyk podałam z gotowanymi ziemniakami okraszonymi tłuszczykiem ze skwarkami.








8 komentarzy:

  1. Nigdy takiej nie jadłam, ale wiem, że bardzo smakowałaby mi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję spróbować, to ciekawa zupa :)

      Usuń
  2. Edytko to smaki mojego dzieciństwa, babcia taką gotowała. Ja nie lubiłam zup owocowych zwłaszcza z makaronem ale pamuły i to ziemniaczkami nigdy nie odmówiłam:))
    Elzbieta8960 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, taką zupę gotowała mi głównie babcia, bo mama raczej niechętnie. A ja z przyjemnością do niej wracam :) I o dziwo danie jest wyjątkowo sycące :)

      Usuń
  3. Jestem z podkarpacia, też jadłem w dzieciństwie tę wersję zupy. U mnie nie dodawano tylko mąki ziemniaczanej. Ale ja dodam za kilka minut ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że nie jestem osamotniona w sympatii do tej zupy :)
      Życzę smacznego :D

      Usuń
  4. Jestem z centralnej polski i to są również smaki mojego dzieciństwa. Nigdy nie zgadła bym że ta zupa była znana na podkarpaciu, u nas ta zupa była gęsta bo było więcej śliwek i po ugotowaniu przecierało się je a podprawiało się mąką pszenną i śmietaną. Smakowała jak taki owocowy żur z obowiązkowym dodatkiem na osobnym talerzu ziemniaki okraszone boczkiem i cebulką. Moja mama na wzór zupy z węgierek gotowała taką z jabłek antonówek a że w modzie były mirabelki to bywała i podobna zupa z mirabelek.
    Ja przynajmniej raz w roku w sezonie węgierkowym gotuję tą zupę i moja rodzina docenia jej genialny smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z jabłek i mirabelek jadałam jedynie zupę na słodko z makaronem. Ale pomysł jest przedni i nie omieszkam wypróbować wersji wytrawnej z okraszonymi ziemniakami. Dziękuję za podpowiedź :)

      Usuń

Przy komentarzu zostaw swoje imię, w odpowiedzi łatwiej będzie mi się do Ciebie zwracać :)

Podziel się fotką dania przygotowanego według mojego przepisu na adres e-mail edyta2204@gmail.com, a z przyjemnością zamieszczę ją w albumie na fb :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...