środa, 11 września 2013

Szybkie ciasto wiśniowe i wycieczka na łono natury

Ostatni weekend upłynął nam na włóczęgach po lesie i łąkach. Były to wycieczki dostosowane długością i intensywnością do moich, ostatnio mocno ograniczonych, możliwości, może dlatego odczuwam lekki niedosyt, bo nie do końca nasyciłam zmysły okolicznościami przyrody.
Na weekend upiekłam szybkie, niezawodne i bardzo smaczne ciasto z wiśniami – ulubione ciasto mojego męża. Fotka nie jest najpiękniejsza, ale robiona na szybko "w gościach" .





SKŁADNIKI:
5 jajek rozmiar L
16 g cukru wanilinowego
1/2-2/3 szklanki cukru – ja wolę troszkę mniej, bo moje wiśnie są dość słodkie
1/3 szklanki oleju rzepakowego
1,5 szklanki mąki pszennej – u mnie tortowa
1 łyżeczka z górką proszku do pieczenia
3 słoiczki wypestkowanych wiśni z kompotu – słoiczki „dżemowe”
płatki migdałowe do posypania wierzchu


WYKONANIE:
Wiśnie dokładnie osączyłam z kompotu (kompot wykorzystałam do zrobienia popitki na drogę).
Mąkę przesiałam z proszkiem do pieczenia.
Blachę o wymiarach 34x23 wyłożyłam papierem do pieczenia.
Piekarnik rozgrzałam do 160°C z termo obiegiem.
Całe jajka utarłam na biało z cukrem i cukrem wanilinowym.
Nie przerywając miksowania wlałam strużką olej.
Dodałam mąkę z proszkiem, krótko zmiksowałam.
Masę wyłożyłam do przygotowanej blaszki. Na wierzchu rozsypałam osączone wiśnie i posypałam płatkami migdałów.
Piekłam 35 minut do suchego patyczka.
Po wystudzeniu można posypać ciasto cukrem pudrem.





A tutaj kilka fotek z naszej wycieczki, miło będzie na nie popatrzeć kiedy już rozpocznie się szaruga jesienna.



















A to jest coś, co mnie wkurza i czego nienawidzę. Dlaczego ludzie są tak bezmyślni?




12 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie szybkie ciasta, a fotki z wyprawy śliczne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Śliczne fotki Edytko, i ciacho też, muszę coś upiec przez Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu, jak na aparat dla małpki są całkiem niezłe :)
      Ja też chyba pójdę do kuchni i zabiorę się za pieczenie :)

      Usuń
  3. Ciasto na 100% pyszne, a wycieczka widać po zdjęciach była przyjemna i pewnie na pusto z niej nie wróciliście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, ciasto polecam ze spokojnym sumieniem, bo piekę je od lat i zawsze jest niezmiennie pyszne :)
      A z lasu wróciliśmy tylko z garsteczką grzybów, po obraniu i odrzuceniu robaczywych zostało zaledwie 12 dag, i to głównie zajączki. Niestety, w Puszczy Kozienickiej panuje straszna susza, a przynajmniej w tej części, którą odwiedziliśmy.

      Usuń
    2. U nas niby nie jest sucho, ale w lesie też pusto jak już się znajdzie grzyby to wyglądają jak stołówka :)

      Usuń
    3. Miejmy nadzieję, że jednak grzybki się w końcu pojawią, bo zapasy suszonych powoli zaczynają mi się kończyć...

      Usuń
  4. Ciasto bardzo apetyczne,a wycieczka owocna jak widzę,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. ciasto wygląda pysznie:) zdjęcia piękne, bardzo ładne widoki:)

    OdpowiedzUsuń

Przy komentarzu zostaw swoje imię, w odpowiedzi łatwiej będzie mi się do Ciebie zwracać :)

Podziel się fotką dania przygotowanego według mojego przepisu na adres e-mail edyta2204@gmail.com, a z przyjemnością zamieszczę ją w albumie na fb :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...